9 paź 2013

Hamburg za dnia.

Schanzenviertel, w przeszłości dzielnica zamieszkana przez klasę robotniczą, z czasem niskie czynsze i lokalizacja blisko centrum zaczęły przyciągać artystów, kreatywnych młodych ludzi. Schanze nabrało alternatywnego klimatu, na fali którego zaczęło się coś dziać. Zrobiło się modnie, czynsze mocno poszły w górę, biedni się wyprowadzili, a wprowadzili bogatsi.
Zmiany jakie zaszły w Schanzenviertel, to typowy przykład gentryfikacji. Z pojęciem tym po raz pierwszy spotkałam się w Stanach, Nowy Jork jest idealnym przykład miasta, w którym chyba większość dzielnic przeszło gwałtowne zmiany, całkowicie zmieniające ich charakter.
Centrum Hamburga boryka się z podobnym problemem, a miasto stara się znaleźć rozwiązanie.

Przed przyjazdem do Hamburga, nie miałam o nim za bardzo wyobrażenia, poza tym, że w mieście znajduje się port. Muszę Wam powiedzieć, że zostałam bardzo pozytywnie zaskoczona. Aż żałowałam, że nie mogę spędzić tam więcej czasu, chodzić własnym tempem, zajrzeć we wszystkie zakamarki, które mnie zaintrygowały. Może w Niemczech jest to popularny kierunek dla turystów, ale mam wrażenie, że w Polsce nikt o nim nie mówi. A szkoda, bo miasto ma duży potencjał i klimat, który doceniłby każdy młody człowiek. Jeżeli będę mieć okazję, to z przyjemnością tam wrócę i to samo polecam Wam. A w dzisiejszym poście relacja z drugiego i ostatniego dnia w Hamburgu.

Untitled Untitled Spotkaliśmy się w umówionym miejscu z przewodnikiem i ruszyliśmy na spacerek po Schanzenviertel i Karoviertel.
Untitled
W kilku budynkach starej rzeźni znajdują się teraz restauracje i kawiarnie, Bullerei jest jednym z kulinarnych adresów Hamburga wartym zapamiętania.
Untitled Wieża telewizyjna.
Untitled Untitled
Untitled Untitled Untitled Mam coś pecha z robieniem zdjęć w Niemczech. W ciągu miesiąca trzy razy zdarzyło mi się, że ktoś miał pretensje o to, że jest na zdjęciu, mimo, że nie wciskałam się z obiektywem przed jego twarz, a fotografowałam tło, na którym akurat się znalazł. Tutaj robiłam zdjęcie budynku, a po chwili już biegłam sprintem, bo jeden z facetów siedzących po drugiej stronie zaczął mnie gonić.Untitled Untitled Untitled Przeszliśmy przez pchli targ, ale jak to z wycieczką bywa, program był napięty i nie mieliśmy za dużo czasu, żeby się rozejrzeć.Untitled Już chciałam kupić sobię głowę lalki, żeby móc ćwiczyć czesanie, malowanie i marzyć, że jak tylko dorosnę to będę robić to samo. A potem Ula dorosła i nie skorzystała, nie zauważyła, że już jest wystarczająco duża i może.Untitled Pora zacząć pisać listy do Św. Mikołaja, moi drodzy.Untitled Untitled Hot Dogs to vintage shop ze sportowymi ubraniami. Można znaleźć tutaj np. nieużywane Adidasy z lat 70tych.Untitled Untitled Untitled UntitledKaroviertel to okolica ze sporą ilością małych, niezależnych sklepów, butików lokalnych projektantów. Są tam eleganckie sklepy jak Herr von Eden- najlepszy sklep z odzieżą męską w mieście, ale i second handy jak powyższy Hot Dogs.Untitled James i Leah.Untitled Untitled Untitled Po spacerze mieliśmy zaplanowany lunch, w przytulnej, schowanej na dziedzińcu kamienicy, restauracji Mooi. Poza naszą grupą byli tam również dziennikarze muzyczni z Anglii, lokalny zespół, przedstawiciele miasta od spraw marketingu oraz kilka innych osób z lokalnego rynku muzyki.Untitled Przyjemne, schludne, trochę rustykalne wnętrze.Untitled Sałatka z rukolą, mozzarellą, pomidorkami, orzeszkami piniowymi i pesto, ponadto quiche z burakami, ziemniaki zapiekane z rozmarynem, polędwica wołowa, kilka różnych sosów i chleb wypiekany na miejscu. Proste, ale świetne jedzenie.Untitled Lunch upłynął nam na rozmowach z przedstawicielami Hamburg Marketing GmbH, deser już nie załapał się na zdjęcie.Untitled Po lunchu udaliśmy się do portu na wycieczkę barką. James, Ulli z German Tourism Board i Leah. Untitled Duże wrażenie zrobił na mnie ten budynek mieszkalny, wyglądał jak więzienie. Oczami wyobraźni widziałam na dnie kanału ciała (z kulą u nogi) zdesperowanych kryminalistów próbujących stamtąd uciec.Untitled Untitled Widok doków przypomina mi granie w GTA 1 czy 2 w dzieciństwie, kiedy zamiast wypełniania misji wolałam czasem rozjeżdżać szkolne wycieczki.Untitled Mieliśmy chwilę wolnego przed kolacją, zahaczyłyśmy z Bzu o ścisłe centrum i deptak.Untitled
Ratusz w tle.Untitled Untitled Kolacja w restauracji Nil, wspomnianej w przewodniku Michelin zapowiadała się bardzo dobrze.Untitled Dostaliśmy pre fixe menu, więc opcja wyboru odpadła. Na przystawkę podano nam podpieczone sardynki, na sałacie z rukoli z dipem warzywnym. Pyszne i tylko przypomniało mi, że sardynki to zdecydowanie niedocenione ryby.Untitled Pasta z fenkułem, udkami z kurczaka, ziołami, bułką tartą. Kurczak mógłby dla mnie nie istnieć, za udkami w szczególności nie przepadam, więc nie oszałam na punkcie tego dania. Untitled Po dobrej przystawce, średnim daniu głównym, deser znowu poprawił wrażenie- kwaskowaty waniliowy mus z pomarańczami i owocowym sosem. Untitled Drugą (dla nas), a przy okazji ostatnią noc festiwalu Reeperbahn rozpoczęliśmy od polecanego klubu Knust.Untitled Untitled  Przy Heiligengeistfeld w St. Pauli stoi ogromny bunkier Hitlera wybudowany w czasie II wojny. Podobno próbowano go zniszczyć, ale ściany są tak grube, że nie udało się. Dzisiaj znajduje się tam kilka biur, a na czwartym piętrze znany klub Uebel & Gefährlich, do którego zmierzaliśmy na Múm.Untitled Wjazd ogromną windą na górę z muzyką i zielonym światłem wewnątrz, sprawiał wrażenie jakbyśmy już byli na imprezie.Untitled Múm może i nadaje się do słuchania w ciemnym pokoju z dołem w duszy, ale na koncercie zwyczajnie przynudzali. Już po Falls Festival na Tasmanii przekonałam się, że tego typu muzyka po prostu nie sprawdza się na żywo, nawet jeżeli lubię dany zespół.
Zdjęcie zrobione z dachu bunkru, a w dole cyrk i smutne tygrysy w klatkach.Untitled Po bunkrze Hitlera rozdzieliliśmy się, ale kiedy doszłyśmy do Pooca Bar, Leah już tam była i czekała na występ Kirina J Callinana, którego widziała już wcześniej w Melbourne. Wokalista był totalnym weirdo, muzyka bardzo eksperymantalna, ale były ze dwa kawałki, do których chciało mi się pokiwać, no i z zainteresowaniem przyglądałam się głównemu bohaterowi.Untitled Na koniec odłączyłam się od grupy i poszłam zobaczyć końcówkę koncertu Birdy. Przydała się plakietka press, bo przed klubem stało tyle ludzi, że bez niej nie udałoby mi się wejść. Z piosenek, które znam załapałam się tylko na Skinny Love. Koncert nie wywarł na mnie dużego wrażenia, ale nie można odmówić talentu Birdy. Świetnie śpiewa na żywo, no i plus za grę na fortepianie.

6 paź 2013

Reeperbahn festival, Hamburg.

W zeszłym tygodniu razem z Agatą, autorką bloga Kuchnia Agaty, zostałyśmy zaproszone przez Niemiecką Centralę Turystyki na wyjazd "Youth HotSpots in Germany" promujący turystykę młodzieżową. Niestety Agata rozchorowała się i w ostatniej chwili musiała odwołać podróż. Na wolne miejsce mogłam zabrać drugą osobę i tym sposobem do Niemiec pojechałam z Bzu.
Leciałyśmy z różnych miast do Frankfurtu, a tam wsiadłyśmy w jeden samolot do Hamburga. Na lotnisku czekał na nas Jens, nasz opiekun i zdążyliśmy trochę lepiej się poznać, zanim dotarła trójka osób z Austrii.
W hostelu czekała już reszta grupy i dopiero tam poznaliśmy się i dowiedzieliśmy kto jest skąd. Przeważali dziennikarze, choć głównie byli to ludzie pracujący dla portali internetowych. W naszej grupie była Jackie z chińskiego Cosmpolitan, Nikki z chińskiego magazynu Elite Traveler, Leah- fotografka z Melbourne, James (Pedestrian.tv) z Sydney, Daniela i Karoline- dziennikarki z Wiednia, Miro ze Słowacji oraz Ulli z German Tourism Board w Austrii.

====

Hamburg został przedstawiony nam jako muzyczna stolica Niemiec, co było dla mnie zaskoczeniem, bo to raczej Berlin jest pierwszym miastem, które przychodzi na myśl w tym temacie. Europejska stolica techno i najlepsze koncerty muzyki elektronicznej, a jednak korzenie muzyki w Hamburgu sięgają jeszcze głębiej. Przede wszystkim to tutaj karierę rozpoczynali The Beatles. Tuż po utworzeniu zespołu w sierpniu 1960 wyruszyli do Hamburga i przez kilka następnych lat stawali na scenach klubów miasta ponad 300 razy.
No i właśnie głównym punktem wizyty w Hamburgu był Reeperbahn Festival. Przez cztery dni w barach i klubach, występuje ponad 160 artystów z 20 krajów. Są to przede wszystkim niszowe, mało znane zespoły, ale co roku zjawia się też kilka większych gwiazd, w tym roku byli to James Blunt, Kate Nash i Birdy. Festiwal powstał w 2006 i jest w dużym stopniu dofinansowywany przez miasto w ramach podtrzymywania muzycznej tradycji Hamburga. Ceny biletów za jeden dzień zaczynają się od 24€, w weekend jest trochę drożej, a czterodniowy bilet kosztuje 89€. 

Trzeba przyznać, że Hamburg kulturą stoi. Pomijając jego muzyczne tradycje, w mieście znajduje się ponad 50 muzeów, kilkaset scen teatralnych i muzycznych, a zaraz po Nowym Jorku i Londynie, jest trzecim co do wielkości musicalowym miastem na świecie.
Z kolei jedna z głównych atrakcji Reeperbahn może kojarzyć się z Amsterdamem, bo od lat znajduje się tu Red Light District. Na słynnej Herbertstrasse prostytutki oczekują klientów w oknach, choć nie przekona się o tym każdy, bo nieletni oraz kobiety nie mają tam wstępu. Nie jest to co prawda oficjalny zakaz, ale prostytutki nie lubią gapiów przeszkadzających im w pracy. W 2002 zawód ten został w Niemczech zalegalizowany i od tego czasu panie lekkich obyczajów mają nawet prawo do zasiłku oraz emerytury.
A teraz urywając temat prostytucji, zapraszam Was na relację z pierwszego dnie w Hamburgu.



Untitled Przez opóźnienia w lotach byliśmy trochę w tyle z programem, dlatego rejs po kanałach został przełożony na następny dzień, a my w spokoju mogliśmy zjeść kolację. Precle jakie dostaliśmy do sałatki były najlepszymi jakie jadłam, zazwyczaj mam pecha i trafiam na suche/twarde.Untitled Pomiędzy przystawką a daniem głównym wyszliśmy zrobić kilka zdjęć przed zachodem słońca.Untitled Untitled Port.Untitled UntitledJedliśmy w Block Bräu, restauracji z niemiecką kuchnią i własnym piwem. Ulokowana przy porcie, stworzona jest raczej pod turystów.Untitled W domu cierpię na brak świeżych ryb, więc to była idealna okazja, żeby nadrobić zaległości.Untitled Kiedy wychodziliśmy, restauracja zapełniona była po brzegi, ale piątkowy wieczór wiele tłumaczy.Untitled Z portu przeszliśmy się do Reeperbahn, centrum nocnej rozrywki miasta.Untitled Odebraliśmy bransoletki i plakietki dla prasy, zostaliśmy zapoznani z faktami na temat festiwalu, historii muzyki miasta i okolicy, a potem ruszyliśmy do klubów.Untitled Untitled Bzu i James.Untitled Untitled
Untitled
Untitled Untitled Najwięcej czasu spędzałyśmy z Australijczykami, z Leah i Jamesem od początku dobrze się zrozumieliśmy.Untitled Molotowa to słynny klub istniejący od 1990. Niestety latem 2014 ma zostać zamknięty, stąd napis pod szyldem "Molotow muss bleiben!"- Molotow musi zostać. Bez wątpienia, bo ma świetny klimat.Untitled Untitled Krótko po tym jak przyszliśmy, na scenie zjawiła się holenderska kapela rockowa.Untitled Untitled Untitled
Molotow był jednym z fajniejszych klubów w jakich kiedykolwiek byłam. Zagrali tutaj m.in The Killers, The Black Keys, Vampire Weekend, The Kills, Two Door Cinema Club.Untitled Większa część klubu znajduje się podziemiu, na parterze jest jeszcze jedna sala. To zdjęcie zrobiłam już z zewnątrz.Untitled Prawie wszystkie koncerty odbywają się w klubach, ale na głównym placu Reeperbahn też było kilka mniejszych scen, do tego stoiska z jedzeniem, alkoholem, ekrany do podglądania koncertów.
Szkolny autobus ze zdjęcia wymiatał, scena na dachu oraz...
Untitled ...dwie imprezy wewnątrz autobusu. Untitled Imprezy bez wurstów w Niemczech nie istnieją. Untitled Po odwiedzeniu kilku klubów, razem z Jensem i Australijczykami poszliśmy zobaczyć co dzieje się w ulicach odchodzących od głównej.Untitled Na ulicy zagadał do nas obcy chłopak, Soren. Okazało się, że szedł do baru którego szukaliśmy, więc poszliśmy razem.Untitled Pooka Bar z dobrym klimatem.Untitled Untitled I wizyty w kolejnych miejscach.Untitled Grosse Freiheit to imprezowa ulica, która zapisała się w historii dzięki The Beatles. Pod numerem 64 znajduje się klub Indra, w którym zespół wystąpił po raz pierwszy. Dla nas ostatnim przystankiem tej nocy był Grosse Freiheit 36.Untitled Untitled Untitled Untitled Mieliśmy trochę czasu do kolejnego artysty, więc usiedliśmy pod sceną z Jamesem, Leah i Jensem, na tym etapie zwanym już chyba wujkiem Jensem. Pomimo średniego wieku, zdecydowanie ze wszystkim nadążał.Untitled Na scenie pojawił się austriacki raper Left Boy, w Niemczech chyba bardzo popularny, choć żadne z nas nie słyszało o nim wcześniej. Były tańce hulańce, a przed drugą zwinęliśmy się do hostelu.
Dobry dzień i jeszcze lepsza noc!

3 paź 2013

Videoblog z Berlina.

Na blogu ostatnio nie brakuje postów z Niemiec. Poniższy filmik z Berlina, to zresztą nie koniec, bo dopiero co wróciłam z kilkudniowego wyjazdu Hamburg–Hannover–Berlin, na zaproszenie Niemieckiej Centrali Turystyki. Było świetnie, a relację dodam w najbliższych dniach.

Prosiliście, żebym częściej dodawała filmy z podróży. Ciągle zamierzam bardziej przyłożyć się do kręcenia i ciągle nic z tego nie wychodzi. Już nawet z pobytu w Berlinie miało nic nie powstać, bo nie nakręciłam wystarczająco dużo materiału, ale dzisiaj wzięłam się za montaż i jednak coś udało się skleić. Jest Bzu, Wojtek, jestem i ja. Jest też ciepła końcówka lata, radość, ciągłe wgryzanie się coś i żucie, czyli tak jak nasz pobyt w Berlinie wyglądał.
Przed włączeniem ustawcie jakość 1080p.




A skoro już jesteśmy przy materiale video...
W połowie sierpnia byłam gościem w lokalnym radiu studenckim, Radio Index. Audycja Po Drugiej Stronie Lustra odbywała na żywo, więc i stres był duży. Nie byłam pewna, czy podzielić się materiałem na blogu, bo mój sposób wypowiadania się jest lekko mówiąc średni, ale kolejne doświadczenie za mną. Z materiału wrzuconego do sieci została wycięta muzyka, a mimo wszystko całość trwa prawie 36min, także raczej mało kto wytrwa.
Z prowadzącą audycję Anitą, rozmawiałam o moich podróżach, blogu, tanim lataniu, jedzeniu, językach obcych itp. Podzieliłam się też kierunkiem następnej podróży, ale to akurat wiąże się dłuższym wyjaśnieniem, które pojawi się na blogu niedługo.
Audycję możecie obejrzeć tutaj.