12 lis 2012

Purikura photos from Tokyo.

W naszym wyjeździe do Japonii na liście "do zrobienia" nie mogło zabraknąć purikury! Po raz pierwszy spotkałam się z nią w Japantown w San Francisco, o czym pisałam tutaj. Japońskie foto-budki powstały w połowie lat 90-tych i do dzisiaj można spotkać je przede wszystkim w centrach rozrywkowych w Japonii. Budki różnią się między sobą m.in tematem i układem zdjęć. Po wejściu do środka na ekranie wybiera się tło, szablony, naturalny/powiększony rozmiar oczu, jest też opcja rozjaśnienia skóry, która poprawia jej wygląd. Powiększone oczy wyglądają czasami śmiesznie, ale i tak foty z purikury mają to do siebie, że wychodzi się na nich ładniej niż w rzeczywistości;). Najlepsze jest jednak samo pozowanie i późniejsze ozdabianie zdjęć na ekranie, za każdym razem w języku japońskim. Dostarcza to przy okazji trochę stresu, bo czas jest ograniczony, a kierowanie się intuicją na każdym kroku wiąże się z niespodziankami aż do chwili wydrukowania zdjęcia.
Wczoraj zeskanowałam nasze zdjęcia, a te poziome przedzieliłam na pół, żeby wrzucić je w większym rozmiarze. Przepiękny kicz!

Za pierwszym razem przy dekorowaniu nie mogłyśmy zatrzymać uciekającego czasu, aż w końcu Bzu niechcący kilknęła na "zakończ" i nie miałyśmy okazji wyżyć się przy ozdabianiu.


Zdjęcia z drugiej budki wyszły fajnie, ale szablon był gorszy, a foty mniejsze.
We are Nicoichi!!! Cokolwiek to znaczy;)


28 komentarzy:

  1. wow !
    ale foty :)

    super !

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion


    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej jakie Ty masz prześliczne oczy, takie ciemne i okrągłe, jak guziczki u pluszowego misia ;) Świetne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne! Na tych zdjęciach wyglądasz wprost przeuroczo :))

    http://madbrunette.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. mega fajny kicz;) czy miałyście jakieś instrukcje na ekranie, jak pozować?

    X,
    Kate

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Instrukcji nie ma, ale na ekranie wyświetla się szablon, więc widać jak trzeba się ustawić, żeby np zmieścić głowę w chmurce czy gwiazdce jak na powyższych fotach.

      Usuń
  5. dodałam Twojego bloga do obserwowanych ze sto lat temu.. od tamtej pory przeczytałam może dwa posty z Filipin.. mam więc sporo do nadrabiania :)

    powiedz mi, czy Ty od zawsze podróżujesz z kimś czy zdarza się, że lecisz na drugi koniec świata sama? mi się marzy podróżować po świecie, jak poduczę się angielskiego (wstyd), ale mam pewne obawy, bo nie mam niestety nikogo, kto by się ze mną zabrał na kilka miesięcy w nieznane.. nie znam tez nikogo w tak odległych krajach. jak to było u Ciebie, jeździłaś często w ciemno, bez pieniędzy, do obcych ludzi czy zawsze miałaś zaplanowany cel, nocleg, odłożone pieniądze i jakiegoś kompana? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach jeszcze zapomniałam zapytać o najważniejsze: jako że się interesujesz fotografią i sporo tego sprzętu masz, zastanawiam się, na czym obrabiasz zdjecia. czy cały czas poza domem pisałaś z laptopa czy kupowałaś sobie np na rok w USA komputer stacjonarny? pytam, ponieważ też jestem fotografem i pracuję na stacjonarnym, ale myślę, czy nie czas pomyśleć o laptopie, skoro chcę podróżować - pytanie: jaki laptop spełni wymagania?

      z góry ogromne dzięki za odpowiedzi i jeszcze raz pewnie to powiem: PODZIWIAM CIĘ! :)

      Usuń
    2. W ostatnich latach częściej podróżuję sama i tak lubię zresztą najbardziej. Nigdy nie jadę totalnie w ciemno, zawsze mam plan chociażby na pierwszych kilka dni, a później to już różnie, zależy od długości wyjazdu. Budżet też się różni, czasami muszę ostro oszczędzać. O podróżowanie w pojedynkę nie powinnaś się zanadto martwić bo i tak w podróży poznaje się ludzi. Od 4 lat korzystam z laptopów, po co miałabym na pobyt w Stanach kupować większy komputer, którego później nie mogłabym ze sobą zabrać?;) Obecnie mam Macbooka Air. Kilka lat temu przerzuciłam się na Maca i już nie planuję wrócić do Windowsa. Ciężko doradzić Ci konkretny model bo nie wiem jakie masz wymaganie i ile pieniędzy chciałabyś przeznaczyć. Pozdrowienia!

      Usuń
  6. masz takie oczyska jakbys byla z mangi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze zdjęcia są najlepsze i jakoś tak ładnie Twoja grzywka wyglądała ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ty w sumie jesteś młoda, a na tych zdjęciach to już w ogóle. Ja nie wiem, ale przed ewentualną wizytą u mnie na kanapie w Paryżu to ja Cię będę musiał jednak prosić o wylegitymowanie się mi - tak na wszelki wielki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczne :D ;) musiałyście mieć mnóstwo zabawy przy ich robieniu ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. taka.. regionalna pamiątka:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już wiem dlaczego ładne dziewczyny fotografują się z brzydszymi koleżankami :P żeby wyjść jeszcze lepiej ;) Ślicznie wyglądasz Ula!

    Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, się o gustach i tak dalej, ale ja bym tu nie wybierał i musiał bawić się w geometrię (nie cierpię matmy, ale co zrobić :p)

      Usuń
    2. No właśnie, chwalenie mojego wyglądu kosztem bliskiej mi osoby nie jest najlepszym komplementem ;)

      Usuń
    3. Liczą się intencje, Bzu zrozumie, tym bardziej że to nie portal randkowy (chociaż wpis iście pokemonowy, ale rodem z Japonii, oni mogą :D)

      Usuń
  12. Ile masz wzrostu? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wyglądacie tu jak 12-latki ;) słodkie fotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No oczka jak po twardych narkotykach ;)) Też sobie takie zrobię jak będę ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie narkotyki nie istnieją. Tak samo jak czarnego piaru nie ma. Ale fucktycznie, oczka są naprawdę i wielce okej ;)

      Usuń