24 paź 2012

My pictures featured in a magazine.

Listonosz dostarczył mi wczoraj kilka egzemplarzy magazynu Auto Motor i Sport, nie dlatego, że zaczęłam prenumerować prasę motoryzacyjną, nawet lepiej- w środku jest kilka moich zdjęć.
Na stronach 134-139 znalazła się relacja z Namibii napisana przez Romka Popkiewicza, z którym w czerwcu dzieliliśmy Skodę Yeti, zmieniając się za kierownicą na trasie 1500km. Artykuł nie opiera się o test samochodu, jest bardziej relacją z podróży, zawiera też informacje praktyczne na temat Namibii, więc jeśli na stoliczku w salonie solarium (czy one jeszcze istnieją?) natraficie na listopadowy Auto Motor i Sport, polecam zajrzeć do środka.
To mój debiut w publikacji zdjęć w prasie i byłoby miło, gdyby na jednym farcie się nie zakończyło!

 Jeżeli się nie mylę, to w całym artykule naliczyłam siedem swoich zdjęć, reszta jest autorstwa innego znajomego dziennikarza.
Na stronie 139 (z prawej) znalazło się ich najwięcej, w niewielkim rozmiarze, ale przecież nie można zaczynać od okładek. Czy w tym miejscu powinnam napisać, że pewnego dnia i na nie przyjdzie pora...?;) Oby, oby!

50 komentarzy:

  1. gratulacje!! :) a Twoje zdjecia sa piekne i inspirujace! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z całą pewnością przyjdzie! Gratulacje!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje Ula, zaczęłaś od Auto Motor Sport skończysz w National Geographic !!!
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  4. "więc jeśli na stoliczku w salonie solarium (czy one jeszcze istnieją?) natraficie na listopadowy Auto Motor i Sport, polecam zajrzeć do środka."

    Skoro postrzegasz swoich czytelników jako klientów tego typu przybytków to chyba właśnie straciłaś jednego... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. phi, jeśli ma takiego czytelnika bez dystansu to chyba specjalnie nie będzie nam Ciebie brakować.

      Usuń
    2. a dlaczego te salony miałyby nie istnieć? a w UK to chyba sa teraz bardziej popularne niż w PL, patrząc na karnacje młodych dziewcząt ;-)

      a tak w ogóle - napisałaś o tym zdjęciu na okładce tak, jakbyś była bardzo pewna swego :]. zazdrościć podejścia?

      Usuń
    3. O kurczę, nie przyszło mi do głowy, że ktoś odbierze ten fragment w ten sposób :D. Wybacz jeśli poczułaś się urażona, to był tylko żart, no bo kto w ogóle położyłby na stoliczku w solarium Auto Motor i Sport?;)

      Anonimowy z 20:45- Nie bierzmy wszystkiego na poważnie, chociaż nie da się ukryć, że salony solarium straciły na popularności, całe szczęście.
      A co do pewności siebie, to akurat jestem w świetnym humorze, inaczej bym tego nie napisała;). Jutro mi przejdzie, co nie zmienia faktu, że zależy mi na ciągłym poprawianiu się w fotografii, a powiedzmy, że zdjęcia na okładce magazynu to jakiś cel, choć na dobrą sprawę wcześniej się nad tym nie zastanawiałam.

      Usuń
    4. jacy niektórzy zrobili się poważni... nie przejmuj się Ula, jesteś świetna, tylko tak dalej! i ja osobiście jestem pewna, że kiedyś zobaczę twoje zdjęcie na okładce jakiegoś pisma - w dodatku mogę się założyć, że to nie będzie 'jakieś' pismo, tylko coś wyjątkowego, profesjonalnego i specjalnego ;)

      Usuń
  5. na pewno przyjdzie, trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyjdzie, przyjdzie, już jest za zakrętem :D Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu! Mam nadzieje, ze na następna nie będziesz musiała długo czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No to "na stoliczku w salonie solarium" mnie także niezmiernie zdziwiło. :)

    A co do zdjęć w gazecie... SUPER! :) Gratuluję i czekam na więcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba za rzadko okazuje tu poczucie humoru, skoro po takim tekście czytelnicy odchodzą na zawsze;)).

      Usuń
    2. Na początku jak przeczytałam to zdanie, to pomyślałam: "Yy...?". Ale zaraz przyszło mi do głowy, że taki właśnie humor ma Ula - niebanalny, oryginalny, czasem czarny. Żartuj więcej, a przyzwyczaisz do niego swoich czytelników. ;D

      No i gratuluję ci tych zdjęć. W niedalekiej przyszłości życzę okładki. ;)

      Klaudia

      Usuń
  9. Gratulacje! Pamiętam, że jedno moje zdjęcie miało też się znaleźć w gazecie, poprosili o większą rozdzielczość, mieli dać znać i... nic. Grr. Ale super, że tobie się udało :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To też mile uczucie dla twojego czytelnika,który widzi jak jego ulubiona bloggerka odnosi coraz więcej sukcesów. Aż pójdę do sklepu i zakupie własny egzemplarz. Trzymaj tak dalej a zajdziesz bardzo bardzo daleko z tym co robisz,życzę ci tego z całego serca Ula :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, to przemiłe!! Aż chcę napisać, żebyś nie kupowała, bo szkoda kasy, ale jeszcze redaktor Popkiewicz to przeczyta i za karę powycinają te moje foty!

      Usuń
  11. to była tylko kwestia czasu, wiedziałam, że w końcu Twoje zdjęcia trafią pod strzechy ;)

    gratuluję i oczywiście zielenieję z zazdrości ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na okładkę też na pewno przyjdzie czas! Gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniale, gratuluje!!!:)
    Olesia

    OdpowiedzUsuń
  14. Super! Gratuluję! Mam nadzieję, że kolejne zdjęcia pojawią się w gazecie o tematyce, która bardziej mnie interesuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wolałabym, żeby był to Food and Travel, Nat Geo, Traveler, Kinfolk itd, ale na razie nie wybrzydzam;))

      Usuń
  15. GRATULACJE! zasługujesz na to!

    OdpowiedzUsuń
  16. Oczywiście, że przyjdzie! Gratuluję i ja :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie! to my powinnismy ci tak napisać! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  18. Jezu, twoi czytelnicy nie maja poczucia humoru! na szczescie nie wszyscy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytam Cię od kilku dobrych lat i jeszcze nigdy nie zawiodłam się na tym co tutaj przeczytałam, zobaczyłam. I aż jestem w szoku, że można się tak cieszyć z sukcesu osoby której nie się praktycznie nie zna. Co więcej dodajesz otuchy i nadzieje na to że marzenia się spełniają. Dziękuję, że chcesz się z nami dzielić tym wszystkim i trzymam kciuki, za to żeby kiedyś przyszedł taki dzień kiedy będziesz mogła sobie pozwolić na podróż do każdego miejsca jakie tylko przyjdzie Ci do głowy.


    P.S Ciągle jestem w szoku że mój pierwszy komentarz na jakimkolwiek blogu jest taki długi.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Twój pierwszy komentarz na jakimkolwiek blogu?? Wow :D.
      Zawsze zadziwia mnie, że są tu jeszcze osoby, które czytają bloga od kilku lat, a komentują po raz pierwszy:).
      Dziękuję za to co napisałaś i pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  20. Na Twoim przykładzie widać, że warto mieć pasję i wychodzić z inicjatywą.
    Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  21. bardzo pozytywna wiadomość, trzymaj tak dalej! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie i cudownie! Cieszę się ogromnie Ula :)

    "Mamy po 20 lat, przed nami cały świat, przed nami cały życia szmat"

    Będą kolejne publikacje i już nie mogę się ich doczekać...!

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak sytuacja z wygranym bilet z zingtravel? nadal aktualny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby tak, to znaczy nadal nie jest zarezerwowany, bo możliwe, że będę musiała dopłacić a na razie nie mam z czego. Czekam na zwrot pieniędzy od szkoły, bo jak się nie doczekam, to też nie będę miała za co jechać, więc ciągle boję się, że to nie wypali.

      Usuń
    2. no to trzymam kciuki, aby wypaliło.

      Usuń
  24. Oczywiście, że będą okładki! Jak nie Ty to kto? ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. gratulacje !!!!!!!!! :)
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  26. Ula, może zmienisz zawód i zostaniesz zawodowym fotografem ;) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie mam co zmieniać, bo nie mam zawodu :)). A bycie fotografem jest jedną z opcji na przyszłość, więc kto wie...

      Usuń
  27. Hey Ula, to ja hellogiang, odwiedz mojego NOWEGO bloga :D ninopequeno.blogspot.com jak narazie nie ma tam tak duzo. anyways, kiedy odwiedzisz NYC? jakos nam to nie wychodzi przez jakies 3 lata :D

    OdpowiedzUsuń
  28. To jest nieźle motywujące, obserwować bloga i widzieć jak ktoś się tak rozwija z dnia na dzień :) Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  29. super blog, często tu zaglądam, dzięki Tobie odkryłam bilety lotnicze po złotówce;D

    zapraszam na blog o wnętrzach: houseofkazura@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Brawo Ula! Gratuluję! Fajne uczucie dostać egzemplarz autorski, prawda?
    Ciocia Kasia ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, fajnie ciociu Kasiu, ale znowu duma też mnie nie rozpiera, bo do dużych osiągnięć nie można tego zaliczyć;).

      Usuń
  31. Mist! Aż mi się łezka w oku zakręciła - miałem dla nich (Auto Motor i Sport) pisać, pstrykać, jeździć i testować. Krew jednak zalała misia i szlaczek wszystko trafił.

    OdpowiedzUsuń