22 lut 2011

St. Maarten's best beach ever.

Dobrych kilka lat temu obejrzałam na you tube video z samolotami lądującymi nad głowami plażowiczów. Byłam pod wielkim wrażeniem i w ten sposób poznałam wyspę St. Maarten oraz jej lokalizację. Zamarzyło mi się zobaczenie tego na żywo, ale ponieważ Karaiby są raczej miejscem, do którego nie najłatwiej dotrzeć z Europy, to nie byłam nastawiona, że się uda.

Princess Juliana International Airport graniczenie z pobliską Maho Beach dzieli zaledwie tamtejsza niewielka dwupasmowa droga. Nie jest to nowe lotnisko, działa od kilkudziesięciu lat.
Muszę powiedzieć, że była to chyba najlepsza plaża na jakiej kiedykolwiek byłam. Może nie taka, na której chciałabym spędzać każdy dzień, ale jednorazowa wizyta była dużą atrakcją i fajnym przeżyciem.

IMG_9893
Ze statku pojechałyśmy od razu na Maho Beach, opuszczając zatokę w której przycumowany był nasz statek.
IMG_9899
Sint Maarten znane jest też pod nazwą Saint Martin, ponieważ wyspwa jest pół holenderska, pół francuska.
IMG_9903
Podobało mi się tam, bo dało się wyczuć ten europejski klimat. Momentami czułam się trochę jak na Lazurowym Wybrzeżu.
IMG_9910
Maho Beach.
IMG_9936
Z pozoru zwykła karaibska plaża.
IMG_9974
Gdyby nie to, że za płotem był pas startowy dla samolotów.
IMG_9906
Ostrzeżenie musi być, ale nie powstrzymuje to ludzi, żeby stać za samolotem, kiedy startuje i poczuć na twarzy wiatr z silnika odrzutowego. Ja też nie mogłam pominąć takiej okazji.
IMG_9920
IMG_9908
Przy plażowym barze znajduje się tablica przylotów.
IMG_9943
No i zaczęło się. Była to sobota, więc ruch był spory i w sumie to zobaczyłam kilkanaście lądowań różnych linii lotniczych.
IMG_9948
Jedne przelatywały wyżej, inne niżej. American Airlines był akurat dość wysoko.
IMG_0001
A tak to wyglądało jak samolot nadlatywał.
IMG_0005
US Airways przelatujący nad moją głową.
IMG_0016
Ten z kolei przelatywał najniżej ze wszystkich samolotów, ale w porównaniu do reszty maszyn wygląda jak ptaszek;).IMG_0028
W miarę upływu dnia plaża się zapełniła, część ludzi siedziało w plażowych barach.
IMG_9968
Później się rozpadało i zaraz znowu wyszło słońce. Tutaj pływająca mama i deszcz, który przeniósł się dalej.
IMG_9980
To był największy najniżej przelatujący boeing, a prawie go pominęłam, bo gadałam z kimś i zauważyłam go w ostatniej chwili.


Na to, na co wszyscy czekają na Maho Beach, to lądowanie Airbusa A340 Air France.
Nakręciłam też start samolotu, gdzie widać z jaką siłą powietrze popycha ludzi w stronę wody, zwróćcie też uwagę na faceta trzymającego się płotu;).
Sama doświadczyłam tego podmuchu dwukrotnie. Stałam na plaży, przodem do samolotu, ale w końcu musiałam się odwrócić, bo piach tak sypie w twarz, że z bólu ciężko jest wytrzymać do końca.
Heh, pewnie nie będę już miała okazji być tak blisko samolotu przy lądowaniu i starcie.

35 komentarzy:

  1. wow fajnie, trzeba to zpbaczyć na żywo

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przeszkadzal ci huk? kiedy w wakacje mieszkalam w hotelu oddalonego 5min od lotniska i lezac nad basenem mialam ochote strzelac do wszystkich samolotow. albo rzucac w nie klapkami :D

    OdpowiedzUsuń
  3. widziałam juz kilkakrotnie filmiki z tego lotniska, nie ma co - robią wrażenie, ale za cicho na takiej plaży raczej nie jest :)

    ależ ta twoja mama młodziutko wygląda, jak twoja siostra ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie, po prostu brak słów ... / Alicja

    OdpowiedzUsuń
  5. dla mnie best beach ever to raczej spokojna plaża, najlepiej zero turystów (szczególnie dzieci), turkusowe ciepłe morze, zloty piaseczek i Maj Low koło mnie :) Lądowanie samolotu z takiego bliska też chciałabym zobaczyć ale takiej plaży na pewno nie nazwałabym najlepszą :) Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
  6. też tak chcę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiadomo, ze wole spokojne plaże bez turystów i dzikie jak to tylko możliwe, ale żadna plaża nie zapewnia takich atrakcji, wiec jak na pojedyncza wizytę, to była to najlepsza, najbardziej ekscytujaca plaża. Spokój i piękne widoki mozna zobaczyć na wielu plażach, a czegoś takiego nie.

    OdpowiedzUsuń
  8. No plaża super ! A co do lotniska , to jestem ciekawa czy żaden samolot nigdy nie uszkodził płotu albo wylądował na plaży ? .
    Pozdrawiam ! Julita

    OdpowiedzUsuń
  9. niesamowity widok, samoloty na plaży, łaaał! :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ula ! Skąd wiesz, że nie będziesz miała okazji, znając Ciebie to takich okazji może jeszcze będziesz miała kilka !

    Katie

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyno chyba przestanę odwiedzać tego bloga. Ta turkusowa woda i biały piasek w każdym poście zwyczajnie mnie irytują ;p Hehe.
    Plaża wygląda genialnie, ale te przelatujące samoloty zdecydownie byłby denerwujące.
    Trzeba powiedzieć, że wakacje miałaś nieziemskie. Tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam takie widoki jak pojadę do Pyrzowic za płot lotniska. Mam kilka fajnych zdjęć jak samoloty lądują. Chociaż przyznam, że oglądanie tego z rajskiej plaży jest o niebo lepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. rzeczywiście mega zjawisko :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. rzeczywiście robi wrażenie. jak patrze na te zdjęcia to wydaje mi się, że dosłownie można dotknąć te samoloty ;) to musi być niesamowite oglądać to na żywo.
    a tak swoją drogą to zastanawiam się jak sobie radzisz z przechowywaniem takiej ilości zdjęć? nie masz problemów z ich odszukaniem?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czekalam na te zdjecia!
    Super! Bardzo mi sie podoba- musze zabrac tam moja mame. Ona wprost uwielbia samoloty!

    OdpowiedzUsuń
  16. Jezu! Tam musiało być bajecznie! Te samoloty tak nisko !SUPER !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zamarłam ,piękne ,super ,ekstra

    wpisuje na listę miejsc do odwiedzenia :D

    mama jak siostra to fakt ,fajne dziewczyny z Was :)
    pozdrawiam z zielonej góry ,zimnej jak diabli :/

    OdpowiedzUsuń
  18. super. Wolam a,zeby pokazac mu zdjecie, a on na to: To Karaiby, nie?Bylem...wrrrr

    OdpowiedzUsuń
  19. Haha:))) Ściskam Cię kochana Gosiu;]

    OdpowiedzUsuń
  20. Wow ! Niesamowite ;) + Piękne zdj. ;]

    OdpowiedzUsuń
  21. 5 fota od góry, jakby tak zawczasu wykadrować ciutkę wyżej i wyprostować horyzont byłoby idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Faktycznie, na dłuższą metę to byłoby chyba denerwujące, ten ciągły huk. Ale jak na jednorazową przygodę - bomba!
    Naprawdę fajnie wyglądacie obie z mamą. Nie wiem, czemu tak bardzo nie lubisz swojego wyglądu. ;)
    A u nas -20 już podobno! Heh co za życie.

    pozdrowienia z zimnej PL;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zdjęcie twojej Mamy kąpiącej się i ta ciemna chmura za nią - niesamowite! A plaża bardzo, bardzo mi się podoba -te samoloty musza robić wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  24. wow, super przygoda, żądam tego tu i teraz!
    i zdjęcia jak zwykle świetne, powiedz, ta boska ostrość i wyrazistość zdjęć to tylko dzięki polarowi czy coś tam jeszcze majstrowałaś ?

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy z 15:05-> To dzięki aparatowi, umiejętnościom i polarowi, ale poza tym to nic nie przerabiałam;).

    OdpowiedzUsuń
  26. Ulu napisz proszę jak przechowujesz tak dużą ilość zdjęć na komputerze. Korzystasz z jakichś dysków przenośnych, pendrive'ów czy czegoś takiego? Bo robiąc tyle zdjęć co Ty i mając macbooka z dyskiem 120 GB chyba jest ciężko wszystko zmieścić... Pozdrawiam, Ola.

    OdpowiedzUsuń
  27. łał, nigdy nie sądziłam, że tak hardkorowa plaża w ogóle istnieje, ja za każdym razem padałabym na zawał, sam widok i ten huk samolotu na filmiku przyprawia mnie o dreszcze (naprawdę, ale to naprawdę nienawidzę latać samolotami!...)

    Piękne zdjęcia, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ulcia mam pytanie, może nie odpowiednie do tego posta, mianowicie, lubisz flaki? chodzi mi oczywiście o te do jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ola-> Mam przenośny dysk o pojemności 320GB, na który umieściłam prawie wszystkie zdjęcia z Kalifornii. Od końca wakacji jednak nic na niego nie dodawałam i trzymam to na kompie. Jeszcze nie miałam sytuacji, żeby przez zdjęcia zapełniła mi się pamięć.
    Sorry za przeoczenie tego pytania ostatnim razem.

    Anonimoey z 20:11-> Próbowałam je może raz i już nie pamiętam smaku, ale nie jest to coś, co mogłabym naprawdę lubić czy sobie gotować;). W moim domu też się flaków nigdy nie jadło. Gdybym musiała, to bym zjadła, ale bez szczególnej sympatii;)).

    OdpowiedzUsuń
  30. Ula, uwielbiam obydwa twoje blogi <3 I'm following

    OdpowiedzUsuń
  31. o rany ula, ale czad z tym lotniskiem. moj chlopak i tata pracuja w polsce na lotnisku, i powiem ci, ze niedopuszczalne byloby u nas takie usytuowanie pasa startowego ze wzgledow bezpieczenstwa. normalnie masakra i hardkor!! az sie wiezyc nie chce, szok normalnie!

    OdpowiedzUsuń