10 kwi 2011

Clic Gallery


Odwiedziłam ostatnio jedną z galerii SoHo, bo interesowała mnie pewna wystawa fotograficzna. Okazało się, że to, na czym mi zależało znajduje się w innym budynku, ale bardzo dobrze, że trafiłam najpierw pod ten adres.

Praktycznie wszystko co zobaczyłam wewnątrz, widziałabym też na ścianach swojego domu. Przewodził temat surfingu.


W pomieszczeniu obok żyły piękne deskorolki.


Ta środkowa w górnym rzędzie podobała mi się chyba najbardziej.

Książki też mieli tam fantastyczne...

Od pewnego czasu coraz bardziej zagłębiam się w (wizualną) historię Nowego Jorku z XX wieku.
Najbardziej interesują mnie lata 60-90, ale tak naprawdę działa na mnie każdy obraz Miasta i jego mieszkańców z ostatnich 100 lat . Mam nadzieję, że wyjdzie z tego coś pozytywnego.

Książkę Street Level autorki Sue Kwon ze zdjęciami ulic Nowego Jorku 1987-2007 pożarłam wzrokiem.

Boomboxy :).


Z albumem New York in the 70's spędziłam chyba z pół godziny. Fantastyczny, ale przed zakupem powstrzymuje mnie rozmiar i waga encyklopedii;).

Po drodze do drugiej galerii natrafiłam na różowy rower...

...oraz różowy mini rowerek zaczepiony kilkanaście metrów dalej. Zdaje się, że to mama z córką.

Temat wystawy, którą poszłam zobaczyć rozwinę może innym razem. W skrócie są to zdjęcia (przodów) starych nowojorskich sklepów, co mocno wiąże się z foto-projektem, który planowałam sobie przez zimę.

To była już bardziej księgarnia niż galeria, również z mnóstwem ciekawych książek i albumów, więc spędziłam dużo czasu na oglądaniu ich.

Clic Gallery
424 Broome Street
&
255 Centre Street
New York, NY 10013

29 komentarzy:

  1. obie wystawy świetne, ale mnie najbardziej urzekł różowy rower!! stałam się jakąś rowerową maniaczką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Beraldo to chyba imprezowy kuzyn Wally'ego? Pewnie Anglik ;)
    Strasznie denerwują mnie plastikowe torby na siedzeniach rowerów. To takie szkaradne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam taką "sztukę deskorolkową", ale te akurat moim zdaniem są przeciętne... Bardziej podobają mi się takie cacka - http://palehorsedesign.com/7-skate-deck-totem/

    Mam już dwie na ścianach w domu, a taki totem to moje marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Natrafiłam na Twojego bloga całkowicie przypadkiem i muszę powiedzieć, że od razu mnie oczarowałaś. Podziwiam Cię, że byłaś na tyle odważna, żeby zostawić swoją rodzinę i wyjechać, aby spełniać swoje marzenia. Mam zatem kilka pytań, ale jeśli uznasz je za bardzo osobiste i nie odpowiesz, to oczywiście zrozumiem.
    1.Przebywanie w USA to wspaniała lekcja języka, ale ja i tak pytam - doszkalasz się jeszcze? Czy może nie masz żadnego problemu z rozumieniem artykułów w gazecie, czy nawet programów telewizyjnych?
    2.Ile wynosi Twoje wynagrodzenie?
    3.Jak widzisz swoją przyszłość? Na pewno masz już jakieś plany, bo z tego co wyczytałam, zamierzasz niedługo rozpocząć studia. Co po nich? Jaka praca?
    4.Chcesz zostać już na stałe w USA?
    Z góry dziękuję za odpowiedzi, Alicja

    OdpowiedzUsuń
  5. w takim razie jestem ciekawa twojego projektu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dłuższego czasu zarówno ja, jak i MGŚ zerkamy na Twojego bloga i z zaciekawieniem wyczekujemy nowych wpisów. Cudownym jest podziwiać świat zachodu Twoimi oczami. : D Przepraszam za spam, ale zaczynamy dopiero... Także zerknij na naszego bloga jakbyś mogła od czasu do czasu i powiedz, co mogłybyśmy ulepszyć. ^^ Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. A swoją drogą jeszcze, jakby mój kolega zobaczył te deskorolki, to by orgazmu dostał. o:

    OdpowiedzUsuń
  8. super te wystawy ;)
    zapraszam do siebie,Ola

    OdpowiedzUsuń
  9. ah, fasady sklepów! Bardzo lubię i też często robię tego typu zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta pierwsza wystawa... aż mnie wbiło w ziemię! Wspaniałe prace, książki... wszystko!
    Bardzo inspirujący post- wielkie dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ciężko byłoby mi opuścić takie miejsce !!!
    też zachwycam się książkami i albumami i zawsze muszę się mocno powstrzymywać, żeby nie kupować wszystkich tylko dlatego, ze w danym momencie urzekł mnie jakiś obrazek, fotografia czy błyskotliwy podpis.
    Świetna relacja!
    pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Street Level musi być cudowne, ale powiedz, nie kupiłaś, żadnego z albumów? bo ja bym nie potrafiła wyjść z pustymi rękoma <3

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja mam pytanie takie ni z gruszki, ni z pietruszki - Ulka, czy miałaś stycznośc z aparatem Zenit B?
    90210

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wierzę, że nie kupiłaś żadnej książki...Ale żeby ani jednej?Ja bym tak chyba nie potrafiła:).Fajny pomysł z fotografowaniem sklepowych wystaw, zapewne w NY klimaciarskich sklepów pod dostatkiem, więc i natchnienia szukać nie trzeba.Miłej niedzieli. aha, i wracaj tam po książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Alicja-> 1. Nie doszkalam się za bardzo, bo mi się nie chce, ale powinnam. Rozumiem artykuły i programy telewizyjne, chociaż i tak nie jestem zadowolona z poziomu mojego słownictwa.
    2. Tygodniowo dostaję 195,75$.
    3. Swoją przyszłość widzę dość czarno. Nie mam planów i nie wiem co mogłabym robić. Na razie to jeszcze nie wiem co będę studiować i czy w ogóle uda mi się to skończyć.
    4. Nie chcę.

    Buerlinii i Mo. -> Te książki są ciężkie, a ja nie wiem czy zostanę w Nowym Jorku po wakacjach. Poza tym zazwyczaj nie kupuję książek w księgarniach, bo są droższe od innych miejsc. Zanim więc jakąś kupię, sprawdzam czy online można dostać ją taniej.

    OdpowiedzUsuń
  16. O zobaczyłam deski i przypomniałam sobie o twoim longbordzie, nadal jeździsz?
    Dagmara

    OdpowiedzUsuń
  17. Uśmiech Lennona na okładce książki ''John&Yoko'' wraz z różowym rowerem urzekł mnie najbardziej ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dagmara-> Od jesieni nie jeździłam, bo nie sprzyjała pogoda, ale pewnie w najbliższysz tygodniach zacznę.

    americanidiot-> Ten album też był piękny, mnóstwo zdjęć Johna i Yoko, których nigdy wcześniej nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobry wieczór :)
    Tu znowu Piotr, tym razem mniej oficjalny.
    Dziękuję za odpowiedź. Było mi bardzo miło.
    Wszystko co napisałem, było szczere. Jesteś ciekawą dziewczyną i jest mi przyjemnie "poznawać" z Tobą Nowy Jork i nie tylko.

    Apropos Nowego Jorku, to nie wiem czy oglądałaś taką polską komedię "Pajęczarki" ? Przez chwilę akcja rozgrywa się w Nowym Jorku. Pomimo tego, że nie jest to świetny film, niektóre dialogi zapadły mi w pamięć i zawsze kiedy wiem, że będzie powtórka w tv, chętnie oglądam i śmieję się prawie tak samo jak za pierwszym razem.

    Trochę się rozpisałem, przepraszam.
    Wszystkiego dobrego !

    Pozdrawiam,
    Piotr

    P.S.
    Jeśli będziesz miała chwilkę wolnego czasu, polecam Ci zajrzeć na blog chłopaka, który odbył, w okresie listopad 2007 - wrzesień 2008, podróż dookoła świata. Podróż ciekawie opisana i sfotografowana. Napiszę jeszcze, ale tak zupełnie ma marginesie, że to syn mojej ulubionej polskiej pieśniarki Pani Magdy Umer.
    oto adres: www.franztravel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. cześć,
    będę pisać pracę na temat tego jak komunikuje NY na PR kraju, regionu, miasta. czy mogę oprzeć się na Twoim blogu? oczywiście podam źródła, bo jakże inaczej.
    pozdrawiam
    Jagoda

    OdpowiedzUsuń
  21. Jagoda-> Jasne, miło mi:).

    OdpowiedzUsuń
  22. oglądałaś już cały Sezon na Lwy?:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Rewelacyjna wystawa, w tym klimacie są też zdjęcia Andreas Feininger NY z lat 40'tych - np. http://caitlinhill.tumblr.com/post/1407408397/1940-chinese-grocery-store-on-pell-street-by

    Może Cię to zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Anonimowy z 11:08-> Niestety nie mam jak. Szymon próbował wysłać mi film jako plik, ale nie działa.

    MaLa-> Dziękuję za linka:).

    OdpowiedzUsuń
  25. Street Level mogłaby zagościć na mojej półce.
    bardziej od deskorolek podobają mi się jednak 'kolaże', mam do takowych rzeczy słabość :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Czy łatwo jest wytrzymać w związku na odległość? Taki dwuletni pobyt poza domem to chyba trudny okres?

    OdpowiedzUsuń
  27. hej Ula ! mam pytanie.
    W lipcu jadę na obóz językowy z EF do Nowego Jorku :). Problem w tym,że mam 15 lat i nie wiem czy to nie za wcześnie na taki kurs,boję się ,że sobię nie poradzę. Jak uważasz ? bo przecież byłaś na takim kursie w Londynie :)
    Iga

    OdpowiedzUsuń
  28. Anonimowy z 17:50-> Rozstałam się z Wojtkiem zimą zeszłego roku. A co do domu, to już rzeczywiście chętnie bym go odwiedziła i spędziła trochę czasu z rodziną...

    Iga-> Z tego co wiem, to EF organizuje też kursy dla osób poniżej 16roku życia, prawda? W takim razie dlaczego miałabyś sobie nie poradzić? Korzystaj z możliwości i nie bój się, a na pewno będziesz się dobrze bawić:).

    OdpowiedzUsuń