10 paź 2010




Image Hosted by ImageShack.us
W drodze z pchlego targu weszlysmy do sklepu fotograficznego B&H, ktory okazal sie byc przeogromny i chyba najlepszy na swiecie w swojej dziedzinie.
Image Hosted by ImageShack.us
Zatrzymalysmy sie w Ktown, na koreanski lunch, bo chcialam, zeby Julia sprobowala kilka potraw tej kuchni.
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
W sklepie z perukami przymierzylysmy trzy peruki, ja krotkie wlosy i blond z grzywka, a Julia powyzsza. Zdecydowalam sie nie wrzucic swoich fot, bo wygladalam tak okropnie, ze juz nawet nie smiesznie;).
Image Hosted by ImageShack.us
W sklepie z wyposazeniem domu pozachwycalam sie tym co zawsze;).
Image Hosted by ImageShack.us
Znalazlam tez fajny zestaw z Brooklyn'em na kubkach, talerzach itd.
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Za Union Square znajduje sie popularna restauracja Max Brenner, serwujaca duzo czekoladowych pysznosci, m. in. czekoladowa pizze z marshmallow;).
Image Hosted by ImageShack.us
...czy czekoladowe zastrzyki:).
Image Hosted by ImageShack.us
Nic tam jednak nie zjadlysmy i ruszylysmy dalej na poludnie, az doszlysmy do East Village i poszlysmy na lody do popularnej lodziarni. Sprobowalam smaku zielonej herbaty. Byly dobre, ale bez rewelacji. Julia wziela galke o smaku czarnego sezamu i byly lepsze od mojej herbaty.
Image Hosted by ImageShack.us
Pochodzilysmy po sklepach na Broadwayu i zmienilysmy kierunek drogi. Przechodzilysmy przez SoHo.
Image Hosted by ImageShack.us
Celem bylo tak bardzo lubiane przeze mnie Greenwich Village.
Image Hosted by ImageShack.us
Wciagnelam Julie w moje hobby chodzenia i patrzenia w okna bogatych domow;)). W tym domu para staruszkow siedziala na kanapie i ogladala jakies bzdurne show TV, a na scianie co kilka metrow wisialy podswietlone obrazy. Smiesznie to wygladalo.
Image Hosted by ImageShack.us
Znalazlysmy dom, ktory wygladal jak maly dworek, ale przy furtce poznalysmy mieszkajacego tam czlowieka, ktory powiedzial nam, ze kiedys byl to dom sluzacych, bo ludzie wyzszej klasy nie pozwoliliby sobie mieszkac tak daleko od drogi, w czasach, kiedy pod dom podjezdzalo sie bryczkami:).
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us



Przypominam Wam o trwajacym konkursie, o ktorym wiecej przeczytacie w jednym z poprzednich postow.

Dzisiejszy wpis sponsoruje Duplo.
http://promocjaduplo.pl/

35 komentarzy:

  1. ludzie się nie denerwują, że zaglądacie im w okna? xd

    Jasmin

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale Ci zazdroszczę tego podróżowania. Co prawda nie rozumiem na jakiej to wszystko jest zasadzie, o co chodzi z host rodzicami itd ale nie pytam bo pewnie dostajesz miliardy takich pytań i jesteś nimi znudzona (jak ja tymi o kolor farby do włosów mimo iż nigdy ich nie farbowałam) :D

    OdpowiedzUsuń
  3. w tej peruce wyglądasz jak Lady Gaga:D właściwie to lepiej....

    OdpowiedzUsuń
  4. "Zdecydowalam sie nie wrzucic swoich fot, bo wygladalam tak okropnie, ze juz nawet nie smiesznie" ale się uśmiałam, jak to przeczytałam:D hahaha, Ula, lubię cię;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajna hobby, ja też tak lubię robić. ale ty zapewne masz ciekawsze widoki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te mieszkania są cudowne!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jasmin-> No przecież nie staje na drabinie i nie przyklejam twarzy do okna, oglądam wszystko z ulicy, wiec ludzie nie wiedza, ze patrzę się w ich okna, o ile sami nie stoją w oknie, co mi się praktycznie nie zdarza;))

    OdpowiedzUsuń
  8. @ Lumpexoholiczka, tyle że to nie Ula..

    Wiedziałam, że pokochasz B&H. Mój nikodem jest stamtąd i również tam dokupiłam mu w te wakacje nowe szkło.

    OdpowiedzUsuń
  9. :) ostatnio mam dwie lektury obowiązkowe, Twojego bloga i książkę 'jedz módl się kochaj' - polecam ;);P. Ech, dobrze, że chociaż z Tobą mogę 'zobaczyć' kawałek Świata ;).

    PS. Też lubię zaglądać ludziom w okna^^.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. te lody wyglądają bardzo smakowicie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. słuchaj a powiedzi mi jak poruszasz się po ny? chodzisz z mapą, jakimś gps'em czy poznałaś już ny na tyle, że spokojnie rozpoznajesz ulice i nie boisz się, że zabłądzisz :)?

    ania

    OdpowiedzUsuń
  12. jadłam kiedyś lody o smaku zielonej herbaty i były bardzo dobre. i te czekoladowe zastrzyki, o ja, umarłam.
    mi też Julia w blond peruce skojarzyła się z Lady Gagą! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! Ostatnio mi się nudziło,więc przejrzałam wszystkie twoje wpisy i jestem po wrażeniem ...

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się rozwinięcie skrótu B&H oraz czemu sklep ma taką nazwę, szkoda że tego nie napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ula,

    jesteś jeszcze z Timem i jesli tak, to kiedy Cie odwiedzi? Rzadziej o nim piszesz ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  16. dlaczego wg Julii jesteś dołującą osobą?
    jak niespodzianka w postaci ciasta dla host-rodziny?
    dlaczego nie pojechałaś z hostami w odwiedziny do rodziny? nie zostałaś zaproszona czy może bardziej kusiła Cie możliwość bliższego poznania NY? a może w tym miejscu do którego pojechali nie było nic co mogłabyś "zwiedzić"? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. funkyy-> Czytalam, ale nie dalam rady dokonczyc, bo znudzila mnie po jakims czasie. Natomiast film ogladalo mi sie przyjemnie;).

    ania-> Przede wszystkim to ja lubie bladzic;). Mam dobra orientacje w terenie, wiec mozliwosc odnalezienia sie w jakims miejscu uznaje raczej za przyjemnosc;)). Po NY poruszam sie w zaleznosci od tego, czy chodze bez celu czy szukam czegos, zazwyczaj uzywam wtedy Google Maps w iPhonie.

    Amillian-> A czemu zalozylas, ze wiem co on oznacza?;)) Nie wiem, ale chetnie sie dowiem, bo jestem ciekawa:). Czy to zwiazanego z kultura zydowska?

    Anonimowy z 2:21-> Nie jestem z Timem od ok dwoch miesiecy i nie pisze o nim, bo ostatni raz widzielismy sie w lipcu w Las Vegas. Pod koniec pazdziernika wybiera sie do Nowego Jorku, wiec pewnie pojawi sie tez na blogu;).

    Anonimowy z 4:40-> Chociaz po blogu mozna odniesc inne wrazenie, to w rzeczywistosci jestem raczej ponura i niezadowolona osoba, a co za tym idzie- zarazam innych;).
    Host rodzinie ciasto bardzo smakowalo:).
    Nie pojechalam z nimi, bo chyba umarlabym z nudow, wiec nawet nie musieli mi proponowac;). Jechali tam samochodem, a to strasznie daleko, poza tym juz bylam w Georgii i Atlancie, no a rodzinny wyjazd to ostatnie na co mialabym ochote:).

    OdpowiedzUsuń
  18. jeeej, jak ci zazdroszczę tego NY,
    nie dość że masz całkiem fajną pracę to jeszcze przy tym takie przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  19. znasz tego bloga?
    http://www.photoblog.pl/damnittoby/
    Myślę że miałybyście o czym rozmawiać (;

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedy można się spodziewać przepisu na ciacho nutellowe?:)
    napewno jest pyszne aly Czy nie jest za słodkie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Po pierwsze chciałabym mieszkać w którymś z tych domów, a po drugie, to też czasami odnoszę takie wrażenie co Julia znaczy, bo często zdarza Ci się narzekać itp. Wiem, że taka jest natura człowieka, ale w Twoim wypadku jest tak, że masz duuuużooo szczęścia, zwiedzasz USA jednocześnie zarabiając. Opieka nad dzieckiem...hm...nie mogę ocenić czy to trudna praca, gdyż nigdy tego nie robiłam, ale na pewno lżejsza od niektórych oferowanych. Kobieto uśmiechnij się! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. kin-> nie znalam go wczesniej;).

    Anonimowy z 15:26-> Nie jest za slodkie. Ciezko mi powiedziec kiedy dodam przepis, ale postaram sie jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  23. Anonimowy z 16:15-> Nie uważam swojej pracy za ciężka. Wiem, ze mam w życiu dużo szczęścia, ale jestem po prostu osoba, która łatwo wpada w doły i jest podatna na depresję, jeszcze bardziej w towarzystwie koos kogo dobrze znam, niż przy obcych lub kiedy jestem sama;).

    OdpowiedzUsuń
  24. może skasuj tego bloga foodmess skoro nic tam nie dodajesz od prawie dwóch miesięcy?

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy z 17:34-> Skasuje go jak będę chciała, a póki co mi samej sie przydaje, bo nie muszę szukać niektórych wyprobowanych przepisów.

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja postanowiłam zrobić ciasto nutellowe:) mam nadzieję, że przepis nie będzie zbyt skomplikowany;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajnie, że dodajesz teraz często zdjęcia na twitrera ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Columbus Day? :) P.S. Przepraszam, jeśli uraził Cię ten komentarz o tym, że się dołujesz, ale po prostu chciałabym żebyś była uśmiechnięta częściej ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. uwielbiam twoje zdjęcia!
    aaaa cudne cudne, fantastyczne!
    robisz tym canonem 550d z obiektywem tamron?

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  30. To mam nadzieje że link się przydał ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej. Gdzie wynajdujesz te wszystkie miejsca, w których warto czegoś spróbować? W googlach po prostu? Kiedy ja szukałam, znalazłam tyle miejsc, że w końcu nie wiedziałam, które wybrać i które jest naprawdę warte "spróbowania". Pozdrawiam, Beata;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Anonimowy z 17:53-> Nie jest;).

    Anonimowy z 18:16-> Milo, ze to piszesz;).

    Anonimowy z 18:58-> Jasne, ze mnie nie urazil;). Columbus Day- swietowanie z okazji odkrycia Ameryk przez Krzysztofa Kolumba;).

    Anonimowy z 19:29-> Dzieki! W tym poscie uzywalam tylko obiektywu Canon 50mm f/1.8, a aparat Canon 550d.

    Beata-> Mowisz o jedzeniu, tak? Zazwyczaj wyszukuje tych miejsc na yelp.com, stronie z recenzjami ludzi. W San Francisco byla bardziej popularna niz w NY, ale tu tez nie jest zle. Czasami uzywam jakichs innych stron, czy przeczytam gdzies jakichs artykul, jednak glownie jest to yelp.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ula, jak pyta się ludzi o ten sklep, to jakby mimowolnie pokazują co to oznacza, a konkretnie broda & czapka/ kapelusz - beard & hat, w sensie żydowskiej brody i nakrycia głowy :) myślałam, że wiesz :)

    OdpowiedzUsuń