2 lis 2010

Columbus Park, Chinatown.

W Parku Columbus w Chinatown starsi Chińczycy spotykają się na wspólne granie w karty, szachy i nieznane mi gry. Będąc tam ostatnio, wiele interesujacych twarzy przykuło moją uwagę i postanowiłam zrobić zdjęcia niektórym z nich.

Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Co chwile czyjas twarz przypominala mi kogos. Ten człowiek wygladal dla mnie jak chiński sobowtór Kaczyńskiego.
Image Hosted by ImageShack.us
Ten pan skojarzyl mi sie z E.T.
Image Hosted by ImageShack.us
Hugh Hefnera rozpoznajecie pewnie wszyscy;).
Image Hosted by ImageShack.us
Do tego pana nie przypisalam nikogo, ale przez chwile obserwowalam jak pali papierosa i skupia sie na grze kolegow. Interesująca twarz.


Po prostu Park Ciekawych Twarzy, mialam ochote fotografowac co druga osobę!
Image Hosted by ImageShack.us

26 komentarzy:

  1. dzielna dziewczyna! [ze z bliska i bez pytania]:)
    fajne zdjecia, wydaja sie takie szczere (nie wiem, dlaczego)
    przy okazji wielkie dzieki za poprzedniego posta o jedzeniu - byl cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne zdjęcia! :)
    Oglądając Twoje zdjęcia widzę że dużo ich robisz konkretnym osobom czy też grupkom ludzi. Czy zdarzyło Ci się kiedyś że ktoś się do Ciebie o to "przyczepił"?

    OdpowiedzUsuń
  3. oni wygladaja jakby mieli 150 lat! :)
    dobre zdjecia!
    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  4. E!-> Zdarza sie, ze ktos sie zaslania, albo mowi, zeby nie robic zdjec.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziwię się, że żadna z tych osób nic nie powiedziała. Wiem, wiem, to USA, ale gdyby mnie ktoś robił w parku zdjęcia albo bym zwiała albo zaczęła krzyczeć xD

    Chiński Kaczyński jest najlepszy xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeanne Kiur-> O, to mnie zaskoczylas, ale jestem tez ciekawa, dlaczego zaczelabys krzyczec albo uciekac? Gdyby mi ktos obcy robil zdjecia, to jeszcze bym sie usmiechnela;).
    To nie ma znaczenia, ze to USA, zwlaszcza, ze to sa Chinczycy, a nie Amerykanie, ktorzy nie lubia jak robi im sie zdjecia. Wiekszosc z tych ludzi nie zauwazyla nawet, ze robie im zdjecia, bo byli tak przejeci graniem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ula, widziałaś film War Photographer?

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, wiesz, że to ludzie, którzy z (kulturowych?) powodów nie lubią jak im się robi zdjęcia a mimo wszystko robisz im bez pytania? Moim zdaniem nieładnie i trochę bez szacunku dla prywatności innych osób. Wiadomo, że są różni od Ciebie, ale to nie zwierzęta w zoo...takie same odczucie miałam po notce z ortodoksyjnymi zydami :-(

    I nie wiem jak to jest, ale w USA chyba można kogoś pozwać o byle co, więc uważaj :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mistrzostwo! Nie da się ukryć, że masz jaja :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam twojego bloga już od dłuższego czasu.
    zdjęcia przegenialne.
    mogłabyś powiedzieć jakiego aparatu używasz?
    (jestem przekonana, że to pytanie padało wiele razy, ale bardzo proszę o jeszcze jedną odpowiedź)

    OdpowiedzUsuń
  11. tam gdzie napisałaś Hugh Hefner, ja pomyślałam Gorbaczow...ale ja jestem innej daty :)))

    Od czasu gdy jesteś w NY nie zdarza Ci sie pokazywać host rodziny. Gdy byłaś w CA zdarzało Ci się to dość często. dlaczego to się zmieniło? Czy nowa rodzina jest "nudna"? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rozmowa z Facehunterem? Zdradź jakieś szczegóły ;-)
    Oriko

    OdpowiedzUsuń
  13. o, lubisz ingrid michaelson <3

    OdpowiedzUsuń

  14. Aife-> Nie! A powinnam?:)

    Anonimowy z 1:13-> Niestety sie z Toba nie zgadzam. Pomysl o tym jak powstaja najlepsze zdjecia, pomysl o fotografii dokumentalnej. Myslisz, ze fotografowie wojenni, albo starajacy sie przedstawic jakies niedostepne kultury zawsze pytaja kazda osobe o pozwolenie zrobienia zdjec? Jasne ze nie, bo wiedza, ze bardzo czesto nie pozwolonoby zrobic im zdjec i wszystko poszloby na marne. Ponadto istnieje taka zasada, ze jak chcesz zrobic dobre zdjecie, to musisz miec gdzies co ktos o Tobie pomysli w trakcie fotografowania.

    Anonimowy z 9:38-> Canona 550d z obiektywami Canon 50mm f/1.8 i Tamron 17-50mm f/2.8.

    Asa-> Masz racje, bardziej przypomina Gorbaczowa, ale mi tu chodzilo o czapeczke;))).
    Nie pokazywalam rodziny w Kalifornii czesto, zdarzylo mi sie to moze z dwa razy, wiec nic sie nie zmienilo;). Nie czuje sie komfortowo wrzucajac tu ich zdjecia. Nowa rodzina nie jest nudna i pewnie zrobie niedlugo posta o tym, jak mi sie z nimi zyje i jak wyglada moja praca z dzieciakami.

    Oriko-> Zdradze wraz z postem;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5d mk II mam od sierpnia zeszłego roku;)

      Usuń
  15. Moim hobby jest fotografia przypadkowych ludzi w codziennych sytuacjach:) Moim zdaniem takie zdjęcia są najlepsze, bo są "prawdziwe", wiesz co mam na myśli ;) mieszkam w małej miejscowości, ale zawsze jak jestem w większym mieście, albo na wakacjach to pstrykam ludziom zdjęcia jak szalona :D jeszcze nigdy nie spotkałam się z jakąś niemiłą opinią, bo właściwie to chyba tylko kilka osób zorientowało się, że są fotografowani..:))

    OdpowiedzUsuń
  16. Kiedy będzie artykuł o Iphonie ?

    OdpowiedzUsuń
  17. A mnie ciekawi, jakie miejsca w USA chcesz jeszcze odwiedzic. NYC, las vegas, itd, juz "zaliczylas". Jakie miasto jest na Twojej 'liscie'? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimowy z 17:37-> Post o iPhonie pojawi sie niedlugo, ale nie potrafie wskazac konkretnej daty.

    Anonimowy z 18:13-> Miasta Wschodniego Wybrzeza: Waszyngton, Filadelfia, Boston, te trzy odwiedze na pewno. Jezeli uda sie inne po drodze, to tym lepiej. Ponadto chce jeszcze poleciec do Nowego Orleanu i Chicago i to na tyle z listy "must".

    OdpowiedzUsuń
  19. "Pomysl o tym jak powstaja najlepsze zdjecia, pomysl o fotografii dokumentalnej. Myslisz, ze fotografowie wojenni(...)" - wybacz, ale porównywanie łażenia po parku i robienia zdjęć odpoczywającym ludziom do pracy fotografów wojennych niejednokrotnie narażających własne życie żeby pokazać światu czym NAPRAWDĘ jest wojna, jest chyba lekkim przegięciem...Poza tym mimo, iż ich fotografowanie ma jakiś konkretny cel i przesłanie, to i tak wiele osób uważa reporterów wojennych za hieny i ludzi wypranych z uczuć.
    Robienie komuś zdjęć bez pozwolenia (albo co gorsza - mimo sprzeciwu) jest zwykłym chamstwem. I tyle. Dziwi mnie, że nie jest Ci głupio wtykać komuś obiektyw przed twarz i traktować jak zwierzę w zoo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Anonimowy z 21:01-> No jasne, ze nie moge sie porownywac do fotografow wojennych itd, ale chodzi o sama idee, zreszta popatrz na calosc komentarza, a nie tylko jego fragemnt...
    Niestety nadal nie rozumiem Twojego oburzenia. Moze po prostu Twoje podejscie do fotografii jest zupelnie inne od mojego, najwyrazniej nie jestes pasjonatka tematu. Dla mnie fotografowanie ludzi nie ma nic wspolnego z traktowaniem ich jak zwierzeta w zoo.
    I jeszcze jedno, co powiesz o zdjeciach, na ktore zalapuja sie przypadkowi ludzie? To tez chamstwo? Wedlug Twojego rozumowania wyglada na to, ze tak

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej Ula,
    mam prośbę, czytając Twoje starsze notki zauwazyłam, że byłaś też w chinese theatre i wstawpiłaś zdjęcie z odciskami sto i dłoni Clooney'a, czy masz może zjdęcia Marilyn Monroe? Fajny by było to zobaczyc ibaczej, niż w GOOGLACH jeśli takowe są.
    Jeśli masz to prosiłabym o linki to zdjęc albo wyslanie mi na maila khaladaj@yahoo.com

    Z góry dziękuję !

    OdpowiedzUsuń
  22. Tam gdzieś ktoś się darł, że trzeba prosić o pozwolenie tid. Bzdura. No, jak ktoś jest taki do bólu prawy i sprawideliwy, to niech prosi, ale czasem nie ma czasu prosić, bo idealna chwila do fotografowania może przebiec momentalnie, a poza tym to często pytając o zgodę ludzie trochę pozują, a przecież chodzi o to by utrwalić naturalność. Zatem, nawet jeśli według kogoś tam wyżej to niegrzeczne, to trzeba się nastawić, że można wiele stracić.

    Zresztą zrobienie cudzej osobie zdjęcia bez pozwolenia to żadne barbarzyństwo, bez przesady, nikomu się krzywda nie dzieje (no chyba, że to jakaś intymna sytuacja, ale to raczej wykluczamy)

    OdpowiedzUsuń
  23. Patrząc na tą dyskusję o pytanie o pozwolenie - ja właśnie bardzo lubię w Twoich zdjęciach ich naturalność. Moim zdaniem w tym tkwi urok, że pokazujesz codzienne życie tych ludzi, a nie prosisz każdego o pozwolenie bo każdy wtedy zmienia jakoś pozę, minę, cokolwiek. Właśnie to jest fajne, że oni czasami nie zdają sobie sprawy pewnie z tego że są fotografowani i wychodzi to bardzo świeżo i naturalnie. A na pewno trzymasz się przy tym granic rozsądku i nie wpychasz się ludziom do sypialni, więc bez przesady, nie róbmy z tego takiej afery ;)

    OdpowiedzUsuń