27 kwi 2013

Wegańska sałatka z komosą ryżową (quiona).

Quinoa do dzisiaj kojarzy mi się z "czasami nowojorskimi", a dokładnie z ulubioną częścią supermarketu Whole Foods, działem jedzenia na wynos, które nie odbiegło niczym od dobrej restauracji. Zazwyczaj zagłądałam do WF na Union Square lub Lincoln Square i jeżeli nie przerażała mnie długość kolejki, wychodziłam stamtąd z pudełkiem wypełnionym deserami lub sałatkami. Przy ładnej pogodzie pochłaniałam je na placu Union Square, albo z Lincoln Square spacerowałam do Central Parku i konsumowałam lunch/deser na ławeczce. W pudełku sałatkowym zawsze miałam jakąś z quinoą, w przeróżnych kombinacjach, ale zawsze smakowitych.
Niedawno dowiedziałam się (przez Basię), że quiona po polsku to komosa ryżowa, choć kasza nie ma z ryżem nic wspólnego. Póki co, chyba więcej ludzi rozpoznałoby ją jako quinoę niż komosę, ale mam nadzieję, że wkrótce nazwa przyjmie się na dobre.
Kasza nie jest żadną nowością, pochodzi z peruwiańskich Andów, kilka tysięcy lat temu składała się na podstawowy pokarm Inków, a do dzisiaj żywią się nią Indianie.
Od kilku lat komosa robi jednak furorę w Stanach i Europie, niekoniecznie na kontynencie z którego pochodzi. Sama z ciekawości rozglądałam się za nią w Brazylii i owszem, znalazłam, ale w sklepie z organicznym jedzeniem, dużo droższą niż w Anglii. Co więcej, w Peru i Boliwii, gdzie jest uprawiana, spożywa jej się teraz znacznie mniej. Zainteresowanie zachodniego świata jest tak ogromne, że od 2006 cena tej kaszy wzrosła trzykrotnie.
Tajemnica tkwi przede wszystkim we wspianiałych wartościach odżywczych. Quinoa jest bogata w białko, żelazo, magnez, wapno, błonnik. W doskonały sposób zastępuje makaron czy ryż, więc jest miłą alternatywą dla popularnych węglowodanów. Jedzona może być w różnej postaci, ja podaję przepis na sałatkę.

Quinoa salad with cherry tomatoes, edamame and mashrooms

Składniki (dla dwóch osób):

 1/2 szklanki kaszy quinoa (na 1 szklankę wody) - jeżeli nie znajdziecie w sklepach stacjonarnych, dostępna jest też w internecie (przykłady z Allego tutaj i tu)
1 ząbek posiekanego czosnku
5 średnich pieczarek pokrojonych w plasteki
1/2 szklanki soi edamame (świeżej lub mrożonej) - ciężka do dostania w Polsce, można pominąć lub zastąpić groszkiem
1/2 drobno pokrojonej czerwonej cebuli
100g pomidorków koktailowych (przekrojonych na pół)
garść mieszanki sałat lub świeżych liści szpinaku
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżka oliwy z oliwek
pieprz, sól


Przygotowanie:

 W niewielkim garnku zagotować 1 szklankę wody, posolić, dodać quinoę, przykryć garnek pokrywką (lub jego większą część, jeśli kipi) i gotować kaszę przez ok 15-20min, aż napęcznieje i pochłonie całą wodę. Na kilka minut odstawić na bok razem z przykrywką, żeby do siebie doszła.

Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i delikatnie podsmażyć czosnek. Dodać pieczarki smażyć tak długo, aż z patelni wyparuje woda. Dodać edamame (lub groszek), 2 łyżki sosu sojowego i smażyć jeszcze przez 2-3 minuty. Odstawić do wystygnięcia.
W misce umieścić cebulę, pomidorki, ostudzoną kaszę oraz pieczarki z edamame. Popieprzyć, dodać łyżkę sosu sojowego, dobrej jakości oliwy z oliwek, wymieszać całość, a na koniec jeszcze raz z sałatą/szpinakiem.
Sałatka jest świetną propozycją na lunch, kolację, może być też dodatkiem do mięsa, drobiu lub ryb w daniach głównych.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza