Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recipes. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą recipes. Pokaż wszystkie posty

5 kwi 2014

Kolejny miesiąc w Puerto Escondido i przepis na wegański mus czekoladowy.

Na długo przed rozpoczęciem tej podróży zaplanowałam, że jednym z jej elementów będzie praca w ramach wolontariatu gdzieś w drodze. To idealny sposób na spędzanie czasu w podróży, jeżeli nigdzie ci się nie spieszy, nie masz konkretnego planu ani zarezerwowanych biletów. Poza tym w ten sposób wydatki zmniejszają się do minimum.

Po przyjeździe do Puerto Escondido nabrałam ochoty na zatrzymanie się tu na dłużej i po kilkunastu dniach zaczęłam się rozglądać za możliwymi opcjami wolontariatu. Będąc jeszcze w domu przeglądałam ogłoszenia na Helpx, a jedno z tych, które spodobało mi się najbardziej, po przyjeździe niespodziewanie okazało się być 5min spacerem od hostelu, w którym się zatrzymałam.
Sanctuary/ Healing Center, to miejsce do którego ludzie przyjeżdżają się wyciszyć, oczyścić umysł, ducha i ciało. W domu przeważają stali mieszkańcy, niewielka grupa ludzi ze Stanów, Kanady i Anglii, a razem z goścmi nigdy nie ma w nim więcej niż kilkunaście osób. Wstają o wschodzie słońca, medytują, uprawiają jogę, są blisko z naturą, odżywiają się tylko vegan raw, a w poniedziałki poszczą całkowicie. To tylko skrótowy zarys.
Pomyślałam, że spędzenie z nimi kilku tygodni byłoby nowym i ciekawym doświadczeniem.  Poszłam ich poznać, wypełniłam aplikację, polubili mnie i zaproponowali pracę, ale ponieważ normalnie biorą ludzi na minimum 3 miesiące, poprosili mnie o pokrycie części kosztów noclegu. Suma wynosiła praktycznie tyle, ile płaciłam za hostel, więc uznałam, że nie ma sensu pracować 5h dziennie i wciąż płacić za to, na czym najbardziej chciałam zaoszczędzić.

Kiedy sanktuarium nie wypaliło, przeszłam się do hostelu, w którym mieszka Marc. Bywałam w nim regularnie i widziałam ogłoszenie, że szukają wolontariusza. Zagadałam do managera i zaprosił mnie na dwudniową próbę. Za chwilę minie tydzień odkąd się tu przeprowadziłam.
Pracuję 6h dziennie, sześć razy w tygodniu, w zamian mam zapewnione śniadanie, kolację oraz nocleg. Hostel realizował ostatnio kilka większych projektów remontowych, dlatego zatrudniją całkiem sporą grupę wolontariuszy jak na hostel tych niewielkich rozmiarów. Poza mną są tu jeszcze dwie pary z Anglii i Kanady i kilka osób z obsługi.
To, co wyróżnia Osę Mariposę spośród wielu innych hosteli to fakt, że jest wegetariański/wegański. Goście nie mają dostępu do kuchni, ale menu zawiera śniadania, lunch, milkshaki, świeżo wyciskane soki, a wieczorem można zapisać się na kolację, którą jemy razem przy dużym stole, w rodzinnej atmosferze i codziennie przygotowywane jest coś innego.
Wśród gości i pracowników zdarzają się wegetarianie i weganie, ale często ludzie wybierają ten hostel z innych powodów. Jedzenie jest tu w każdym razie pyszne, a wiele produktów (np. chleb, mleko sojowe, tofu, hummus) powstaje na miejscu.
W tym tygodniu pracuję na porannej zmianie, pomagając w barze/kuchni i recepcji. Kiedy manager dowiedział się, że prowadzę bloga i mam pojęcie o fotografii, zaczęłam też prowadzić fan page i projekty typu tworzenie eventowych plakatów, fotografowanie dań, dodawanie przepisów itp.
Póki co, jest tu cicho i spokojnie, ale około Wielkanocy zaczyna się sezon i przez dwa tygodnie hostel będzie pękał w szwach.
Postaram się niedługo zrobić więcej zdjeć hostelu i lepiej zobrazować mój pobyt tutaj.

 Untitled
Nadmiar wolnego czasu w godzinach pracy zamieniłyśmy dzisiaj z Gen (inną wolontariuszką) w wegański pudding czekoladowy. Na zdjęciu obecne są wszystkie składniki, ale nie do końca w odpowiedniej ilości - taki tam błąd, którego nie powinno się popełniać przy fotografowaniu przepisów;).Untitled Untitled

Wegański mus czekoladowy


Składniki (dla 6 osób):

2 dojrzałe awokado
1 mocno dojrzały banan
1 szklanka kakao w wersji raw lub 200g gorzkiej czekolady
1/2 szklanki syropy klonowego (my użyliśmy miodu)
3 łyżki oleju kokosowego
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżeczka octu balsamicznego


Przygotowanie:

W rondelku rozpuść czekoladę, uważając, żeby jej nie przypalić.
Wrzuć do blendera wszystkie potrzebne składniki (również kakao, jeżeli nie używasz czekolady) i dokładnie zmiksuj. Masa będzie bardzo gęsta, dlatego wymieszanie wszystkiego łyżką kilka razy w trakcie może być niezbędne do uzyskania jednolitej masy.
Przełóż mus do miseczek lub większego pojemnika i  wsadź do zamrażarki na dwie godziny. Masa nie zmrozi się całkowicie, ale będzie chłodna. Mus być też jedzony tuż po przyrządzeniu, posypany dowolnymi dodatkami.


Zmodyfikowany przepis pochodzi ze strony The Laidback Vegan

17 lip 2009

Sernikobrownies z jagodami.

Czwartkowy wieczór spędziłam w kuchni piekąc focaccie, robiąc sałatkę, a gwoździem programu miało być sernikobrownies z jagodami. Użyłam tego przepisu, zamieniając puree truskawkowe na jagody. Do masy serowej dodałam też budyń w proszku, bo była zbyt płynna.
Jedynym błędem było użycie za małej blachy, przez co nie mogłam dodać całej masy serowej i warstwa wyszła zbyt cienka. Za kilka dni mam zamiar się poprawić, piękąc ciasto jeszcze raz;).
Polecam i Wam!






3 maj 2009

Cooking on the screen.

Jak już pewnie zdążyliście zauważyliście kocham jeść, a gotowanie sprawia mi naprawdę dużą frajdę;). Na szczęście mój chłopak ma podobne zainteresowania, więc stworzyliśmy filmik ze wspólnego gotowania spaghetti ze szpinakiem, gorgonzolą i suszonymi pomidorami.
Danie wyszło wspaniale, a instrukcje do zrobienia pasty zawarte są w filmie:).



PS. Wybaczcie błędy, ale za późno na poprawę...

Przy okazji dodaję zaległy przepis na miodowe ciasto przekładane masą budyniową.

Ciasto:
60 dag mąki
2 jaja
3 łyżki miodu
1 łyżeczka sody
1/2 kostki margaryny (roztopić odrobinę)
10 dag cukru pudru
2 łyżki śmietany
1 łyżka kakao

Ubić jaja z cukrem pudrem. Mąkę wymieszać z sodą. Połączyć wszystkie składniki (oprócz kakao). Zagnieść ciasto, podzielić na 3 części, do jednej dodać kakao. Ciasto schłodzić w lodówce.
Każdą część rozwałkować, lub ugnieść na pojedynczej blasze. Piec 10min w temperaturze 250'C.

Masa:
3 szklanki mleka
3/4 kostki margaryny
3 łyżki cukru pudru lub zwykłego
2 czubate łyżki mąki krupczatki
3 czubate łyżki mąki ziemniaczanej
1 cukier waniliowy

Zagotować 2 szklanki mleka z cukrem i cukrem waniliowym. Dodać margarynę. Gdy margaryna się roztopi dodać rozmieszane w trzeciej szklance zimne mleko z mąką. Intensywnie mieszając ugotować jak budyń.
Gdy masa jest gładka, przekładać ciasto ciepłą jeszcze masą. Przykryć i pozostawić do następnego dnia, bo wtedy smakuje najlepiej.

Na wierzchu można cienko posmarować ciasto masą kajmakową (gotową można dostać w sklepach, np. Gostyń ok. 5zł/puszka) i posypać uprażonymi na patelni (suchej) orzechami włoskimi.



Together with my boyfriend we love to eat and cook. We've prepared spaghetti with gorgonzola cheese, spinach and sun-dried tomatoes and instructions (in english) how to do it are in this movie;).

31 sty 2009

26 gru 2008

Christmas time.

W tym roku Święta u mnie w domu wyglądały trochę inaczej niż zawsze.
Po raz pierwszy byliśmy sami, we czwórkę. Pod choinką nie było prezentów, a na stole nie znalazło się za wiele z tradycyjnych potraw. W tym roku to ja układałam menu i byłam szefem kuchni;).
Potrzebowaliśmy przerwy od tradycyjnych wigilijnych dań, czegoś 'lżejszego' i czegoś, co naprawdę zjemy ze smakiem, a nie "z przymusu". Większość wigilijnych dań i tak miałam okazję spróbować, bo zawsze w święta, wymieniamy się z moim chłopakiem jedzeniem z naszych domów.
Przy okazji nie miałam też wyrzutów sumienia, że zjadam karpia, który przed znalezieniem się na moim talerzu przeszedł piekło.
Chciałam, żeby były to dania z różnych kuchni świata takie, które lubimy lub zupełnie nowe, ale też niewymagające dużego nakładu pracy. Na szczęście wszystko wszystkim smakowało, a ja zebrałam pochwały;).
Zdjęcia niektórych potraw umieściłam poniżej.
Jak będzie wyglądało Boże Narodzenie za rok? Tego nie wiem;).

IMG_4774a
Prezent dla koleżanki: upiekłam cupcakes, muffiny i ciasteczka:)
IMG_4793aKolacja wigilijna
IMG_4788a
IMG_4783a
Focaccia i sałatki
IMG_4777a
Quesadillas z kozim serem i szpinakiem
IMG_4801a
Tartaletki
IMG_4779a
Guacamole i hummus
IMG_4776a
Tarta z mozarellą, łososiem i pomidorami
IMG_4800a
Zapiekane krewetki
IMG_4789a
Eghm ;P
IMG_4811a
IMG_4806a
Po Wigilii...
IMG_4828a
Mama i moja kotka;)
IMG_4839a
W pierwszy dzień Świąt przyjechała moja ciocia.
IMG_4835a
Ciocia nie byłaby sobą gdyby nie przywiozła worka prezentów;P.
IMG_4813a
 IMG_4838a
IMG_4814a
Ciasto marchewkowe wyszło pysznie.
IMG_4846a
IMG_4808a
IMG_4851a

27 lis 2008

Crumble.

Crumble to jeden z najpopularniejszych brytyjskich deserów.
Zazwyczaj przyrządza się go z takich owoców jak: jabłka, gruszki, rabarbar, morele, śliwki, jagody i podaje z bitą śmietaną lub lodami. Tak naprawdę różnorodność i wybór owoców zależy od naszych preferencji;).
Mój crumble był z jabłek, moreli, gruszek i malin:)
Przepis jest bardzo łatwy i z pewnością każdy jest w stanie przyrządzić ten deser.

IMG_3683a

IMG_3687a





IMG_3719ab



IMG_3722a

jacket: second hand- 1zł
t-shirt: River Island, SH- 1zł
Trousers: H&M- 19,90£
boots: New Look- 15£
bag: second hand- 2zł

17 paź 2008

Włoski akcent.

Prognoza pogody, o której pisałam w poprzednim wpisie nie sprawdza się póki co wogóle...
Jednym z najlepszych sposobów na poprawę humoru jest dla mnie jedzenie:).
Przenosimy się więc na południe, do Włoch, a oto kilka tamtejszych przysmaków, które stworzyłam w ostatnim czasie:).



Focaccia

Rodzaj pieczywa, który robi się podobnie do podstawy pizzy. We Włoszech służy jako dodatek do innych potraw, lub do zaspokojenia pierwszego głodu.
Foccacie różnią wyglądem i smakiem między sobą. Może być ona suchym ciastem, ale ja preferuje np. z dodatkiem pomidorów lub oliwek.

Ostatnią focaccie zrobiłam właśnie z pimidorami, końcówkę z oliwkami, a w cieście byla bazylia, oregano i rozmaryn, który uwolnił najsilniejszy, cudowny aromat:).




Wieczór z rodzicami: Focaccia, zagryzana oliwkami, rukolą i popijana białym winem:).




Śmietanowe tagliatelle z gorgonzolą i szpinakiem.

Prosty, szybki i bardzo smaczny obiad:).
Zazwyczaj dania makaronowe robię według własnej inwencji, nie korzystając z jakichkolwiek przepisów. I tak też było tutaj.




Lasagne pomidorowo-mięsno-grzybowa.

Lasagne zna większość ludzi. Tą robiła moja mama w minioną niedzielę, dodając grzyby, których ostatnio mamy w domu naprawdę sporo;).





Spaghetti alla putanesca.

Danie to pochodzi z Neapolu. To połączenie kilku popularnych i kilku rzadziej spotykanych składników w polskiej kuchni. Nawet jeśli ktoś nie lubi anchovis czy kaparów, to składniki te, są tutaj dla smaku, a nie do odegrania głównej roli.





P.S. Spodziewam się gdzieniegdzie "wybrzydzania" z Waszej strony, ale niestety wiem, że przeciętnemu człowiekowi ciężko dogodzić w kuchni (i nie tylko) ;)))).

Tak czy inaczej zachęcam do zagłębiania się w kuchnię włoską, którą na pewno w jakimś stopniu już znacie.
Może uda mi się też przekonać Was, do przyrządzenia którejś z powyższych potraw, nieznanej Wam do tej pory:).


5 lip 2008

Quesadillas.



Quesadillas to jedna z moich ulubionych przekąsek.
Pochodzi z kuchni meksykanskiej, danie jest tez bardzo popularne w tex-mex.
Do zrobienia go potrzebne są kukurydziane tortille, ser, a cala reszta skladników jest dowolna. Robie je za kazdym razem z czyms innym, w zaleznosci od tego co mam w lodówce. Dzisiaj uzywalam paprykowych tortilli, a oprocz sera leicester dodalam cebule, oliwki, papryke i kukurydze. Czasami dodaje tez np. kurczaka albo owoce morza.
Jesli ktos preferuje jeszcze prostsza i wegetarianska wersje to swietne jest tez polaczenie sera i kolendry.
Wystarczy polozyc jedna tortille na patelni, posypac serem, dodac dowolne skladniki, przykryc kolejna tortilla. Podgrzewa sie je na patelni bez tluszczu. Po ok. 2-3 min, kiedy spód zrobi sie chrupiacy, a ser roztopi, qesadillas przeklada sie na druga strone, na 1min, a moze nawet mniej. I gotowe.

Najlepiej pasowac bedzie guacamole, kwasna smietana lub swieza salsa.