27 lip 2008

Marilyn Monroe vintage watch.





"Odkrylam" niedawno ciekawa, boczna i cicha uliczke, na której znajduje sie kilka/kilkanascie sklepów z odzieza vintage. Dwa razy w tygodniu odbywa sie tam równiez pchli targ. Oprócz stoisk otwierane sa tez male, drewaniane sklepiki, tak ciasne, ze mieszcza sie w nich co najwyzej trzy osoby. Klimat i asortyment powala, ceny niestety tez.
Obeszlam i obejrzalam pewnego razu wszystko co sie dalo, zerkajac na koniec na stoisko z ze starymi zegarkami.
Starszy pan zauwazyl, ze jeden przykul moja uwage i od razu powiedzial mi o nim kilka slow. Okazalo sie, ze zegarek nie ma baterii i popsuty jest jeden element. Gdyby nie to, kosztowalby kilkadziesiat funtów, a w tej sytuacji pan sprzedawal go za 4£. Spytalam sie ile moze kosztowac naprawa i ku mojemu zdziwieniu, okazalo sie, ze bardzo niewiele.
Nie moglam go tam zostawic:).
Teraz zegarek jest w domu, czeka na wizyte u zegarmistrza, a pózniej wróci spowrotem do mnie:).
vintage watch: flea market

26 lip 2008

Lenistwo.


Wreszcie wolny weekend, ale moje plany na dzisiejszy dzien przegraly z lenistwem;).
Nie ruszam sie wiec z domu, pewnie przez caly dzien nie zrobie nic pozytecznego, co akurat do mnie bardzo podobne;).
dress: H&M
boots: New Look

23 lip 2008

Zapracowana.




Zdjecia z zeszlego tygodnia, kiedy to wybralam sie na "Big dance festival", zaliczajac przy okazji niedzielny spacer;))).
Dalam sie namówic Wojtkowi na lunch w "EAT" nie spodziewajac sie tak dobrych kanapek. Liczylam na cos bezsmakowego, sztucznego, a okazaly sie pyszne;P.
Tydzien okazal sie goracy. Nie tylko pod wzgledem pogody, ale tez pracy. Mam jednak nadzieje, ze w przyszlym tygodniu bede miec jej duzo mniej,a pogoda moze zostac taka jak jest:).
Bylam wczoraj na pierwszej lekcji hiszpanskiego po kilkumiesiecznej przerwie w nauce:).
Grupa miedzynarodowa, kazdy starszy ode mnie o kilka-kilkanascie lat, ale wszyscy byli sympatyczni:).
Nauczycielka okazala sie strasznie mila:).
Myslalam, ze bede miec wiekszy problem w uczeniu sie hiszpanskiego po angielsku, ale okazalo sie, ze nie ma to za bardzo znaczenia:).

hat: Atmosphere
blouse: H&M
shorts: GAP
boots: New Look
bag: Atmosphere

19 lip 2008

Leopard plimsolls & ice cream flavoured lip balm..


Przeszlam sie dzis po pracy po Oxford Street.
Nie znosze tego miejsca w weekendy czy godziny szczytu, bo poruszanie sie po ulicy sprawia duzy problem, a co dopiero w sklepach;).
Na koniec weszlam do Urban Outfitters, który uwielbiam zwiedzac, glownie ze wzgledu na dzial "Gifts & Home", ale tez oczywiscie przez ubrania;).
Skorzystalam z wyprzedazy i kupilam panterkowe tenisówki:).
Od dawna podobaly mi sie tez te slodkie balsamy do ust, ale bylam cierpliwa i doczekalam sie w koncu przeceny;P. W opakowaniu byly cztery smaki: strawberry, mint choc chip, bubble gum, chocolate fudge brownie:).
leopard plimsolls: Urban Outfitters (4£)
ice cream flavoured lip balm: Urban Outfitters (4£)